Alef - Paulo Coelho

"Alef" to jakby fragmenty wyjęte z pamiętnika autora. Czy jest to pamiętnik rzeczywiście, a może tylko fikcja? Nie wszystko jest dla mnie zrozumiałe, gdyż nie do końca pojmuję i przyjmuję filozofię? religię?, którą wyznaje Coelho. Mówię "nie rozumiem", bo pewnie trochę nie chcę przyznać, że chyba tak naprawdę "nie akceptuję". Nie chcę użyć tego określenia, bo w końcu mam przekonanie, że każdy ma prawo wierzyć w to, w co chce, a ja nie nadaję się do tego, by oceniać. Filozofia, którą Coelho serwuje nam w kolejnych książkach niesie ze sobą wiele mądrości i wiele dobra. To jakby połączenie religii chrześcijańskiej i magii. Wszystko byłoby dobrze, gdyby bohaterowie książek (autor?) nie wierzyli w tę magię każdą komórką swojego ciała i zupełnie na serio. Z jednej strony jest to piękne, z drugiej - trochę przerażające, przypominające "sekciarstwo". Moja wiara w magię mruga do mnie okiem. Wiara, którą ma Coelho jest równa wierze w Boga.

 

Więcej na: Zielono w głowie