Czarnoksiężnik z Archipelagu - Le Guin Ursula K.

Pokochałam tę książkę od pierwszej strony, bo opowiada piękną historię, która zapada w pamięć i sprawia, że myśli się o niej w nocy. Obawiam się jednak, że zrobienie z niej lektury nie było dobrym posunięciem, zniechęci tylko do niej młodzież, zbanalizuje ją. Nie jest to prościutkie czytadełko dla wielbicieli rozgrywek quidditcha.

 

Więcej na: Zielono w głowie