Wenecja Vivaldiego - Corona Laurel

Czy chcielibyście żyć w XVIII-wiecznej Wenecji? W czasach, gdy kobiety pływały pięknymi gondolami ubrane w oszałamiające kreacje, a każdy wieczór spędzały w teatrze, operze lub na koncercie z cavaliere servente u boku? Mężczyźni większość czasu spędzali prowadząc interesy lub bawiąc się w miłym towarzystwie. Przywdziewali wówczas bautę - tradycyjny ubiór kogoś, kto chce zachować anonimowość - czarny kaptur, białą maskę i trójgraniasty kapelusz. Karnawał olśniewał i zachwycał każdego, kto miał szczęście w nim uczestniczyć, Republika słynęła z bogactwa, malarstwa i muzyki (Vivaldi, Belotto, Tiepolo, Casanova, Guardi - któż nie słyszał tych nazwisk?) Gondolierzy zachowywali zasłyszane sekrety dla siebie niczym księża grzechy wyznane na spowiedzi, a płynąc kanałami śpiewali dla pięknych dam.
To jednak tylko jedna strona medalu. Druga była mroczna, nieprzyjemna i smutna.

 

Więcej na: Zielono w głowie